sp

19.12.2011 r.


Dedykacja dla Jarika

Po dramatycznym meczu beniaminek z Zabrza wygrał z Warmią Olsztyn i dzięki temu przezimuje na bezpiecznym, ósmym miejscu.

Brawo Janek! – hasło to w pierwszych minutach z trybun usłyszeliśmy pięciokrotnie. Za każdym razem, gdy Mateusz Jankowski zdobywał gola. - To kibicujące nam miłe panie, które jeżdżą za naszą drużyną – uśmiechał się „Janek”. Tuż po spotkaniu zarówno on, jak i jego koledzy nie mieli już powodów do radości. - Pewnie jeszcze długo do nas nie dotrze, jak przegraliśmy to spotkanie. Kontrolowaliśmy wszystko do 45 minuty i coś się zacięło – przyznał załamany kołowy Warmii.
To właśnie z nim zabrzanie mieli największe problemy, zostawiając mu zbyt dużo miejsca. Stąd długo dominowali goście, którzy grali bardzo dobrze w obronie. No i mieli świetnie spisującego się między słupkami Sebastiana Sokołowskiego. Bramkarz olsztynian złapał nawet rzut karny wykonywany przez Aleksandra Buszkowa. I gości brnęli do przodu. Po zmianie stron, ku uciesze sporej grupy kibiców, do głosu doszli gospodarze. - W przerwie wytłumaczyliśmy sobie spokojnie, co mamy grać i w końcu zaczęliśmy to realizować. Bo na początku nic nam nie wychodziło. Popełnialiśmy mnóstwo prostych błędów – zdradził obrotowy Łukasz Kandora. - Był to bardzo ważny mecz. Porażka nie wchodziła w rachubę. A do tego obiecaliśmy Szaszy Buszkowowi, że powalczymy o zwycięstwo dla jego syna Jarika, który urodził się w piątek. Nie mogliśmy go zawieść – dopowiadał Dmitry Marhun.
To właśnie trzy kolejne bramki rozgrywającego, a także dwa obronione rzuty karne i kilka innych piłek przez Sebastiana Kickiego, oraz wygrana gra w osłabieniu w rozmiarze 3:0 (!) pozwoliły wyjść zabrzanom na minimalne prowadzenie. - Paradoksalnie, lepiej nam szło, gdy było nas na parkiecie o jednego mniej, a nie więcej – uśmiechał się Kandora. - To był właśnie ten moment zwrotny – podkreślił Sebastian Kicki. - Uwierzyliśmy, że nic złego nam się nie może już stać. Mocną obroną w końcu wyłączyliśmy Jankowskiego – dodawał bohater Powenu. - Ja bohaterem? Oczywiście, że nie. Wszyscy się spięli w końcówce i dzięki temu możemy świętować wygraną za „cztery punkty”. Wyniki innych par nam się nie ułożyły i musieliśmy liczyć tylko na siebie. Widać, że powoli tworzymy kolektyw i coraz bardziej się rozumiemy – stwierdził Kicki.
- Osobiście dziękuję chłopakom za walkę w tej drugiej połowie, dzięki czemu mogę wygraną dedykować synowi. Bo przyznam, że po trudnym początku bałem się, że nie będę mógł tego zrobić – zakończył Buszkow.
A po spotkaniu koledzy odśpiewali jeszcze głośne sto lat i wszyscy w wyśmienitych nastrojach rozjechali się do domów .


Mariusz Polak

 

Play-off o miejsca 5-6

Rewanż:

ks_azoty_pulawy.png

vs.

nmc_powen_zabrze.png

32:25 (14:13)

Poprzedni mecz:

nmc_powen_zabrze.png

vs.

ks_azoty_pulawy.png

28:25 (14:17)

Tabela

Sezon 2011/12

Lp KLUB Pkt Me
1. Vive Targi Kielce 42 22
2. Wisła Płock 34 22
3. MMTS Kwidzyn 30 22
4. Stal Mielec 27 22
5. Azoty-Puławy 24 22
6. NMC Powen Zabrze 22 22
7. Chrobry Głogów 19 22
8. Miedź Legnica 14 22
9. Zagłębie Lubin 23 28
10. Nielba Wągrowiec 22 28
11. Warmia Olsztyn 19 28
12. Jurand Ciechanów 12 28

Zobacz całą tabelę

Wydarzenia

Najlepsi strzelcy

Sezon 11/12

1 arrow s Bushkou Aleksandr 109
2

arrow s

Stodtko Łukasz 93
3 Nat Vitalij 91
4

Mokrzki Kamil 89
5 Niedośpiał Adrian 86

Kontakt

KS Handball Zabrze

ul. Wolności 406
41-800 Zabrze
tel./fax 32 274-50-15

sekretariat@handballzabrze.pl

Piłka Ręczna w TV

Elim. play-off MŚ 2013

polsat sport

10.06.2012 16:45

  Litwa - Polska  

17.06.2012 17:30

  Polska - Litwa  

Znajdź nas na Facebooku

Nasz profil na NK

nk

Śledź nas na Twitterze

twitter

Youtube

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 16 gości 

Licznik odwiedzin

Odsłon : 290559

Copyright by NMC Powen Zabrze © 2012 All rights reserved. Design by Serafin. XHTML and CSS. stat4u