sp

19.10.2011 r.


Coś się przytkało

Potrzeba mi jednego, dwóch meczów na przełamanie, a wtedy zaskoczę - przekonuje Remigiusz Lasoń, który miał być jednym z liderów beniaminka, ale na razie zawodzi.

Gdy w sezonie 2003/04 22-letni wówczas Remigiusz Lasoń w 30 meczach zaliczył 211 bramek, co dało mu trzecie miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców ligi, do Zabrza napłynęło mnóstwo ofert. Ostatecznie utalentowany rozgrywający przeniósł się tuż za miedzę, do Olimpii Piekary Śląskie. Stamtąd trafił do Puław. Po kilku mniej udanych sezonach, z końcem poprzedniego roku rozwiązał kontrakt z Azotami i w rundzie wiosennej wrócił do Zabrza. Miejscowi działacze nie kryli, że wiążą z nim spore nadzieje. Problem jednak w tym, że z powodu kontuzji zawodnik nie grał przez prawie pół roku. Pewnie zmierzający do Superligi NMC Powen liczył się więc z tym, że Lasoń wróci na parkiet w tym sezonie i pomoże beniaminkowi w podboju elity. Tymczasem... - Ewidentnie coś nam się przytkało na rozegraniu. Szczególnie z lewej strony. Próbowałem kilku wariantów, ale nic nie skutkuje - rozkłada ręce Bogdan Zajączkowski, szkoleniowiec zabrzan. - Naszą siłą są głównie skrzydła, które biegają do kontrataków. W drugiej linii rzeczywiście jest problem - bije się w piersi Remigiusz Lasoń, który dotąd zaliczył jedynie trzy trafienia. - Długo zbierałem się po tej kontuzji. Latem mocno pracowałem, żeby być gotowy z pierwszym gwizdkiem. Zrzuciłem sporo kilogramów i fizycznie jestem już w porządku. Brakuje mi jednak ogrania. Trener na tyle jeszcze mi nie ufa, abym miał szanse grać w dłuższym wymiarze. Koledzy są bardziej zgrani. Przez tę przerwę nie złapałem jeszcze odpowiedniego rytmu. Gram w Superlidze 10 lat i wiele już przeżyłem. Dlatego wiem, że trzeba cierpliwości, a forma przyjdzie. Potrzeba mi jednego, dwóch meczów na przełamanie - tłumaczy rozgrywający.
Podobnego zdania jest trener. - W sporcie, tak jak w życiu. Jak coś się zatrzyma, to trudno ruszyć. Takim właśnie przypadkiem jest Remigiusz. Motorycznie wrócił już do dyspozycji sprzed kontuzji. Ale nie ma jeszcze tego ogrania. Nikt nie patrzy w przeszłość, że kiedyś był superstrzelcem. Liczy się stan obecny. A na dziś nominalnie pierwszym lewym rozgrywającym jest Łukasz Stodtko. Remigiusz walczy o rolę zmiennika z Łukaszem Achrukiem. To z pewnością ułatwi mu ponowne złapanie rytmu i gdy tylko udowodni, że przeskoczył kolegów, będzie mógł liczyć na „większe granie” - mówi Zajączkowski.


Rozmawiał Mariusz Polak

 

Play-off o miejsca 5-6

Rewanż:

ks_azoty_pulawy.png

vs.

nmc_powen_zabrze.png

32:25 (14:13)

Poprzedni mecz:

nmc_powen_zabrze.png

vs.

ks_azoty_pulawy.png

28:25 (14:17)

Tabela

Sezon 2011/12

Lp KLUB Pkt Me
1. Vive Targi Kielce 42 22
2. Wisła Płock 34 22
3. MMTS Kwidzyn 30 22
4. Stal Mielec 27 22
5. Azoty-Puławy 24 22
6. NMC Powen Zabrze 22 22
7. Chrobry Głogów 19 22
8. Miedź Legnica 14 22
9. Zagłębie Lubin 23 28
10. Nielba Wągrowiec 22 28
11. Warmia Olsztyn 19 28
12. Jurand Ciechanów 12 28

Zobacz całą tabelę

Wydarzenia

Najlepsi strzelcy

Sezon 11/12

1 arrow s Bushkou Aleksandr 109
2

arrow s

Stodtko Łukasz 93
3 Nat Vitalij 91
4

Mokrzki Kamil 89
5 Niedośpiał Adrian 86

Kontakt

KS Handball Zabrze

ul. Wolności 406
41-800 Zabrze
tel./fax 32 274-50-15

sekretariat@handballzabrze.pl

Piłka Ręczna w TV

Elim. play-off MŚ 2013

polsat sport

10.06.2012 16:45

  Litwa - Polska  

17.06.2012 17:30

  Polska - Litwa  

Znajdź nas na Facebooku

Nasz profil na NK

nk

Śledź nas na Twitterze

twitter

Youtube

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 22 gości 

Licznik odwiedzin

Odsłon : 290525

Copyright by NMC Powen Zabrze © 2012 All rights reserved. Design by Serafin. XHTML and CSS. stat4u